Szczęśliwe zakończenie Martyny i piątki szczęśliwych zwierzaków
10 May 2019 /Happy ending
Share
Zdecydowałam się na psy i koty, ponieważ od zawsze kochałam zwierzęta i nie rozumiałam jak można je skrzywdzić. Nie wyobrażam sobie też domu bez zwierząt. 

Gdy odszedł mój pierwszy pies Misiek, wiedziałam, że muszę mieć kolejnego psa, bo nie wyobrażam sobie życia bez tej wspaniałej istoty :) Mój pierwszy pies był wzięty od rodziny ze wsi. Obecne zwierzaki w większości adoptowałam w czasie, gdy działałam w organizacji prozwierzęcej. Zdecydowałam się na adopcję, bo jestem wrażliwa na krzywdę zwierząt.

Gdy straciłam swojego pierwszego psa, minęły dwa miesiące, kiedy zamieszkała z nami Daisy. Nie miało dla mnie większego znaczenia, jakiego psiaka przygarnę. Przeglądałam ogłoszenia ze schronisk, ale też od osób prywatnych. Chciałam też wziąć kolejnego psiaka w momencie, gdy będę miała trochę wolnego czasu. Ważne było dla mnie to, by piesek nie był zostawiony od razu sam sobie, chciałam ułatwić mu aklimatyzację i nie fundować dodatkowego stresu. I tak dzień przed przerwą międzysemetralną na studiach natknęłam się na ogłoszenie, w którym malutki czarny podpalany szczeniak chwycił mnie za serce.

 

3

 

Kolejnych adopcji nie planowałam, zwierzaki te trafiały do mnie pierwotnie na tymczas. Oczywiście chciałam zawsze mieć dużo zwierzaków, wiedziałam też z czym to się wiąże. Byłam świadoma podejmowanych decyzji. Następnie do naszego domu trafiła kotka Delta. Zgarnęłam ją ostatniego października, podczas karmienia kotów wolnobytujacych. Była kilkutygodniowym kociakiem, który nie przeżyłby w tamtych warunkach nadchodzącej wielkimi krokami zimy. Kolejnym członkiem naszej psio kocio ludzkiej rodziny jest Sonia. Ją z kolei odebrałyśmy nieodpowiedzialnej właścicielce podczas interwencji. Suczka była bardzo zaniedbana i mieszkała w strasznych warunkach. Jako ostatni dołączyli do naszej ekipy bracia Sklejek i Mruczek. Trafiły do mnie na tymczas jako 3-tygodniowe maluchy wraz ze swoimi trzema siostrami. Po wyleczeniu i odchowaniu kotki oddałam do adopcji, a kocurki zostały u nas. 

 

1

 

Większość moich zwierzaków adoptowałam poprzez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Działałam wtedy w tej organizacji, byłam inspektorem, a praca ta oczywiście polegała na wolontariacie. Byłam też domem tymczasowym, jeździłam na interwencje, dokarmiałam koty wolnobytujace i to podczas tych czynności poznałam swoje zwierzaki. 

 

Wiem, że zwierzęta z ośrodków adopcyjnych bardzo potrzebują domów. Nie żałuję swoich decyzji. Uważam, że jeśli ktoś chce mieć po prostu wspaniałego przyjaciela to może śmiało wybrać zwierzaka ze schroniska/fundacji itp. Osobiście wolałam uratować jakiegoś zwierzaka, który szukał domu poprzez adopcje. 

 6

 

Nie jestem w stanie powiedzieć jaki konktakt miałam z pracownikami ośrodków adopcyjnych, ponieważ sama działałam w organizacji, z której mam zwierzaki :) Mogę jednak powiedzieć jak to wyglądało od środka, bo sama oddawałam zwierzaki do adopcji. Nie dawałam zwierząt do adopcji wszystkim, którzy chcieli. Sprawdzałam jaką mają wiedzę na temat opieki nad danym zwierzęciem, jakie zapewnią mu warunki, jaki jest ich stosunek do kastracji itp. Musiałam mieć pewność, że oddaję Zwierzaka w odpowiedzialne ręce. Osoby adoptujące mogły zawsze się ze mną skontaktować, jeśli miały jakieś pytania, służyłam pomocą. Lubiłam otrzymywać wiadomości ze zdjęciami z nowych domów i z informacjami jak się mają moi byli podopieczni. 

 

2

 

Daisy była kilkutygodniowym szczeniakiem, który na początku czuł się najbezpieczniej przy mnie i w moim pokoju. Powoli oswajała się z otoczeniem i coraz śmielej zaczynała biegać po całym domu. Gdy trafiła do nas kotka Delta, to Daisy miała wtedy 10 miesięcy. Od razu się zaopiekowała małym kociakiem. Razem się bawiły i spały. Delta tylko pierwsze kilka dni chowała się pod łóżkiem, nigdy wcześniej nie miała kontaktu z człowiekiem i żyła na wolności, więc nie ma co się dziwić. Dałam jej czas, nie robiłam nic na siłę. 

Sonia od pierwszych chwil, gdy do mnie trafiła czuła się tak, jakby mieszkała tu od zawsze. Mimo tego, jak była wcześniej traktowana, była pozytywnie nastawiona do świata i bardzo grzeczna. Mogę śmiało stwierdzić, że była od pierwszej chwili zaklimatyzowana i nie potrzebowała ani chwili na to, by przyzwyczaić się do nowych warunków, mimo, że miała już swoje lata. 

 

5

 

Sklejek i Mruczek, gdy do mnie trafiły były maluszkami, więc na początku większość czasu spędzały z siostrami w takim dużym psim materiałowym kojcu/kennelu w moim pokoju. Z dnia na dzień coraz więcej czasu spędzały w pokoju aż w końcu zaczęły biegać po całym domu. Nie miałam żadnych problemów z moimi zwierzakami, jeśli chodzi o aklimatyzację. 

 

Kocham moje zwierzaki za wszystko, po prostu za to, że są :) Każdy zwierzak zasługuje na miłość i opiekę. Każdy z nich jest piękny i cudowny. Uważam, że wszystkie moje zwierzaki są śliczne. Koty to nie są typy pieszczochów, choć, gdy chcą to przychodzą, by je pogłaskać lub zasnąć obok. Z kolei psy uwielbiają się przytulać, Daisy lubi dużo opowiadać, wydaje różne dźwięki. Jest wiecznym szczeniakiem, uwielbia zabawę. Sonia z kolei jest stonowana i spokojna. Kocham je wszystkie i będę zawsze kochać mimo wszystko :) 

 7

 

Kiedyś jeszcze na pewno podejmę się kolejnej adopcji, ponieważ warto pomagać. Warto ratować te bezbronne istoty. Każde zwierzę zasługuje na miłość. Schronisko czy inne miejsce, gdzie przebywają takie zwierzęta, nawet jeśli bardzo by się starało nie zapewni takiej opieki i warunków, jakie my możemy im zapewnić po adopcji. 

 

Obszar roboczy 10-02 Obszar roboczy 2
Share
sizer
Wyniki konkursu "I żyli długo i szczęśliwie"
#adopcja #schronisko #ośrodekadopcyjny #ośrodek #adopcyjny #organizacjaadopcyjna #organizacja #adopcyjna #pomoc #wsparcie #pies #kot
09 June 2019
Happy ending
sizer
Szczęśliwe zakończenie Oli i Lenki
#greypet #sklep #pomoc #charytatywnie #wspieramy #schroniska #pies #legowisko #wyposażenie #zabawki #smycze #akcesoria
10 May 2019
Happy ending
sizer
Szczęśliwe zakończenie Katarzyny i Perełki
#greypet #sklep #pomoc #charytatywnie #wspieramy #schroniska #pies #legowisko #wyposażenie #zabawki #smycze #akcesoria
10 May 2019
Happy ending
sizer
Szczęśliwe zakończenie Pauliny i Maciusia
#greypet #sklep #pomoc #charytatywnie #wspieramy #schroniska #pies #legowisko #wyposażenie #zabawki #smycze #akcesoria
10 May 2019
Happy ending
sizer
Szczęśliwe zakończenie Iwony i zwierzęcej gromadki
#greypet #sklep #pomoc #charytatywnie #wspieramy #schroniska #pies #legowisko #wyposażenie #zabawki #smycze #akcesoria
10 May 2019
Happy ending
sizer
Szczęśliwe zakończenie Dagi i Buddiego
#greypet #sklep #pomoc #charytatywnie #kot #legowisko #smycz #obroża #zabawki
10 May 2019
Happy ending
Featured products
Sort: