Moja przyjaciółka Flicka

„Emocje są jak dzikie mustangi – nieokiełznane…” – taki właśnie jest film „Flicka” opowiadający historię nastolatki, która próbuje oswoić dzikiego mustanga. Co z tego wyniknie? Na pewno podczas seansu film poruszy zmysły, zaangażuje emocje oraz natchnie do refleksji.

Mustangi to rasa zdziczałych koni, która pojawiła się na skutek działalności człowieka. Jako hiszpańskie konie uciekły człowiekowi i zdziczały. W XVI wieku zostały przywiezione do Ameryki Północnej. Swoim działaniem człowiek o mało nie doprowadził do ich wyginięcia. Od 1971 r. mustang jest pod ochroną. Z 5 mln populacji mustangów zostało dziś tylko około 10 000 osobników. Słowo mustang pochodzi od hiszpańskiego mesteno, co oznacza bez właściciela. Jednym z takich zwierząt jest tytułowa Flicka znaleziona przez młodą dziewczynę w górach.

„Flicka” to amerykańsko-brytyjski film fabularny z 2006 roku na podstawie powieści Mary O’Hary. Fabuła nie jest zbyt zaskakująca – konserwatywny ojciec wysyła córkę do prywatnej szkoły, ta zaś nie chcąc postępować zgodnie ze schematami zaczyna się buntować, by podążać za swoją pasją. Obserwujemy problem chęci zaplanowania przez rodziców przyszłości swoich dzieci. Na szczęście producenci przenieśli akcję na ranczo z oddanymi końmi, które są pasją całej rodziny. Dzięki temu z pozoru banalny scenariusz zdobywa nasze zainteresowanie, widzimy jak miłość do tych zwierząt scala całą rodzinę nawet pomimo problemów finansowych.

Katie to główna bohaterka, która marzy by w przyszłości przejąć rodzinne ranczo. To marzycielka i zbuntowana nastolatka, dlatego gdy znajduje dzikiego mustanga postanawia go ujeździć. „Flicka nie jest beznadziejna, chce się uczyć!” – broni konia dziewczyna. Katie pomimo zakazów rodziców w tajemnicy przy blasku księżyca zaczyna ujeżdżać konia. Wykorzystuje kołysankę by uspokoić mustanga, podaje mu jabłko, by wynagrodzić jego starania, zakłada uprząż by w końcu zdobyć zaufanie dzikiego zwierzęcia.

dziki koń, mustang

Film ukazuje problem wykorzystywania mustangów do konkursów ujeżdżania dzikich koni w wesołym miasteczku. „Katie znalazła Flickę, więc to ona powinna zdecydować co z nią zrobić” – broni dziewczynę i konia jej brat. Jednak ojciec, dla dobra córki sprzedaje mustanga. Tutaj zaczyna się walka między troską rodziców o dziecko a więzią Katie z jej koniem.

Zdjęcia do filmu powstały głównie w Sheridan w USA. Stado dzikich koni pędzących przez dolinę, zielone i dziewicze tereny oraz zachody słońca. Bohaterowie cenią tu naturę – siedząc na koniu czują się wolni, a wpatrując się w górskie szczyty uważają jakby znaleźli się na krańcu świata. To właśnie w tej scenerii możemy poczuć się bliżej nieba. „Bo kiedy jedziemy razem, czuję prawdziwą wolność” – opisuje jazdę na koniu tymi szlakami główna bohaterka.

Autorzy filmu zadbali o świetną ścieżkę dźwiękową. Stukot końskich kopyt zamieniał się w spokojne dźwięki odzwierciedlające ich łagodne usposobienie. Natasha Bedingfield z utworem „Wild Horses” oraz Becki Ryan z piosenką „Alive” podkreślają akcję oraz emocje bohaterów.

Film wywołał dyskusję, gdy 25 kwietnia 2005 roku zdjęcia do filmu zostały przerwane, kiedy jeden z koni zginął na planie zdjęciowym w dziwnych okolicznościach. Po intensywnym śledztwie dwóch niezależnych agencji dbających o prawa zwierząt nie stwierdzono zaniedbania ze strony produkcji filmu, a śmierć konia została uznana za nieszczęśliwy wypadek.

„Niespokojny duch i dzikie serce to wszystko, czego potrzebujesz, aby rozpocząć przygodę” – jeżeli macie wolny wieczór, zbierzcie rodzinę, przygotujcie się na wzruszenia i wyruszcie w przygodę, by odkryć dziki zachód z filmem „Flicka”.